Serwis: Ampeg V-9 ’76

Na warsztat trafił nieczęsto spotykany wzmacniacz, mianowicie Ampeg V-9. Jest to ciekawe połączenie modelu SVT (końcówka mocy, zasilanie) i późnego V-4 (preamp). Bardzo interesujące jest również dedykowana kolumna wielkości “lodówki” i posiadająca 9 szt. głośników o średnicy 10”. Pacjent przyjechał bez głosu, wg właściciela przestał wydobywać z siebie dźwięki.

Żeby przystąpić do jakiejkolwiek diagnozy, trzeba drania wybebeszyć. Nie jest to proste, ale w porównaniu ze współczesnymi Ampegami to bułka z masłem. Końcówka pracowała prawidłowo, jednak preamp był zupełnie głuchy. Nic dziwnego, brakowało wysokiego napiecia. Po sznurku do kłębka doszedłem do rozwiązania – brak przejścia na rezystorze 4,7k 10W tuż za zasilaniem anod.

IMG-20151103-03536

Jedyny sposób, by mierzyć wzmacniacz podczas pracy. Dobrzę, że chociaż jest taka możliwość..

IMG-20151103-03538

Biały element w prawym dolnym rogu tuż pod trafem – death cap, do usunięcia.

IMG-20151103-03540

Płytka preampu identyczna jak w V-4 w wersji z distortion.

 

#300W#ampeg#svt#v-9

Dodaj komentarz

Your email address will not be published / Required fields are marked *